Przypadki głupiej śmierci




- tym znaczkiem zaznaczone są szczególnie absurdalne przyczyny śmierci.


  • 22 letni mieszkaniec miasteczka Reston w Stanach Zjednoczonych został znaleziony martwy po tym, jak próbował wykonać skok bungee z 30 metrowego wiaduktu kolejowego, wykorzystując jako linę złączone linki holownicze. Policja Fairfax County podała, że Eric A. Barcia, pracownik baru fastfood, połączył kilka linek holowniczych razem, owinął jeden koniec wokół nogi, zaś drugi przyczepił do barierki wiaduktu. Następnie skoczył i... uderzył w chodnik. Warren Carmichael, rzecznik policji, stwierdził, że Barcia bawił się sam, ponieważ niedaleko znaleziono jego samochód. "Długość przygotowanej przez niego liny była większa, niż wysokość wiaduktu" - powiedział Carmichael. Policja twierdzi, że przyczyną zgonu były ogólne obrażenia.

  • Prawnik i dwóch jego kolegów wędkowało na jeziorze Caddo w Teksasie, gdy nagle nadciągnęła burza z piorunami. Większość łodzi natychmiast opuściło jezioro, ale prawnik z przyjaciółmi tego nie uczynił. Stojąc na rufie swojej aluminiowej łódki rozłożył ramiona (jak Chrystus) i wykrzyknął "No dalej, Boże, wal śmiało!" Co zresztą Bóg uczynił! Pozostali pasażerowie łódki odnieśli nieznaczne obrażenia - uderzenie pioruna poparzyło im twarze.

  • Pewien dżentelmen z Korei zginął w trakcie spaceru, rozmawiając przez telefon komórkowy. Podczas rozmowy pan ten niespodziewanie... wszedł w drzewo i w jakiś sposób skręcił sobie kark.

  • Pewna angielska wdowa z Wakefield, 81-letnia Pany Jagger, popełniła samobójstwo zażywając dużą ilość paracetamolu. Powód: mechanik oświadczył, że jej samochód nie nadaje się już do żadnej naprawy.

  • Paul Fergusson z Eccles niedaleko Manchesteru był zapalonym myśliwym. Gdy tylko miał wolny czas, udawał się na polowanie z szóstką swoich terierów. 26 stycznia 1992 roku zamierzał ustrzelić kilka królików. W pewnym momencie jeden z psów wpadł do lisiej dziury i tam utknął. Myśliwy, próbując mu pomóc, wsadził do środka głowę - na tyle jednak skutecznie, że nie mógł jej wyjąć. Następnego dnia znaleziono go martwego. Stracił przytomność i zamarzł. Pies przeżył.

  • Clinton Richard Doan, lat 35, miał ochotę napić się piwa. Gdy otworzył lodówkę, przechowywana tam beczułka eksplodowała zabijając go na miejscu.

  • Evelyn Houser straciła panowanie nad samochodem, któy uderzył w nasyp i przekoziołkował. 70-letnia pani Houser wyszłą z wypadku nietknięta. Gdy udało jej się wydostać z samochodu, stanęła na poboczu, obok wozu patrolowego policji. Tu najechał na nią jadący do tegoż wypadku wóz strażacki.

  • Giorgio Scrimin (55) zawsze narzekał na lekki sen. Tej nocy spokoju mu nie dawał siedzący na dachu kot, który straszliwie miauczał. Zdenerwowany Giorgio wychylił się przez okno sypialni i za pomocą szczotki usiłował uciszyć czworonoga. Przestraszony kot uciekł na dach, gdzie potrącił kawał marmuru, który spadając uderzył mężczyznę w głowę.

  • Don Giacomo Perini, ksiądz z Górnej Adygi we Włoszech stojąc na zewnątrz swojego kościoła straszliwie klął z powodu padającego właśnie deszczu. Nie zauważył, że właśnie obluzował się stojący na dachu krzyż. Spadł mu prosto na głowę.

  • Brazylijski psychiatra Oscar Dominguez (45) podczas jednego z seansów terapeutycznych zastrzelił swoją pacjentkę, która właśnie opowiadała mu o swoim życiu seksualnym. W sądzie zeznał: "Nie mogłem już więcej słuchać tych wariactw".

  • David Wayne Godin (22) wracał z przyjęcia zorganizowanego na cześć zaliczenia sesji egzaminacyjnej. Stracił panowanie nad kierownicą i wjechał do jeziora, gdzie utonął. Miałby szansę się uratować, gdyby nie pamiątka z zabawy - prawdziwa kula więzienna na łańcuchu, którą dowcipni przyjaciele przymocowali mu do nogi.

  • We wrześniu 1997 roku w Detroit utopił się 41-letni mężczyzna, który przecisnął głowę przez 36-centymetrowy otwór kanału ściekowego, żeby wyciągnąć kluczyki od samochodu, i nie mógł później jej stamtąd wydostać.

  • W październiku 1997 roku 49-letni makler z San Francisco spadł z 60-metrowego nabrzeża podczas swojego codziennego joggingu.

  • W lutym 97 Santiago Alvardo, lat 24, zginął w Lompoc, Kalifornia, gdy spadł z dachu sklepu z rowerami, ktory zamierzał okraść. Śmierć nastąpiła z powodu długiej latarki, ktorą Santiago trzymał w ustach (żeby mieć wolne ręce), a która przebiła podstawę jego czaszki, kiedy uderzył twarzą w ziemię.

  • Również w lutym tego roku Daniel Kolta (27) i Randy Taylor (33) zakończyli zabawę w tchórza remisem, ginąc w zderzeniu czołowym w swoich pługach śniegowych.

  • We wrześniu 97 7-letni chłopiec spadł z 30-metrowego urwiska niedaleko Ozark, Arkansas, kiedy stracił równowagę bujając się na krzyżu. Krzyż ten uświęcał pamięć innej osoby, która poniosła w tym miejscu śmierć w roku 1990.

  • W Guthrie, Oklahoma, w październiku (1997), Jason Heck próbował zabić krocionoga ze swojej strzelby kaliber 22, ale kula zrykoszetowała od kamienia i zabiła Antonio Martineza, trafiając go w głowę.

  • W Elyria, Ohio, również w październiku, Martyn Eskins, chcąc oczyścić piwnicę z pajęczyn za pomocą pochodni, poniósł śmierć w pożarze, który doszczętnie strawił 2-piętrowy dom.

  • We Francji, Jacques LeFevrier postanowił popełnić samobójstwo. Stanął na urwisku i przywiązał kamień do szyi. Następnie wypił truciznę i podpalił swoje ubranie. Próbował nawet się zastrzelić podczas skoku, ale kula chybiła, przecinając linę z kamieniem. Woda morska, do której wpadł niedoszły samobójca, ugasiła ogień, a woda zalewająca usta spowodowała wymioty, które usunęły truciznę z żołądka. Jacques został wyciągnięty przez rybaków i odwieziony do szpitala, gdzie zmarł z powodu wychłodzenia organizmu.

  • NAGRODA DARWINA ZA 1997 ROK: 16 kwietnia 1997 roku, Tajlandia, Japan Times: "Rząd musi ukrócić modę na_pompowanie_!" Artykuł pod takim tytułem pojawił się po tym, jak szczątki 13-letniego Charnchai Puanmuangpak zostały przewiezione do szpitala. Charnchai używał niewielkiej pompki (której koniec wsuwał sobie do odbytu i pompował powietrze), ale to go już przestało bawić. Wraz z kolegami postanowił spróbować kompresora na stacji benzynowej. Pod osłoną nocy, nie podejrzewając mocy kompresora, wsunął rurkę do odbytu i włączył urządzenie. Zginął (a właściwie zniknął) natychmiast, świadkowie są nadal w szoku. "Wciąż nie znaleźliśmy wszystkich jego części", powiedział wysoki urzędnik policji. "Gdy taka ilość powietrza zadziałała z gazami w jego organiźmie, Charnchai po prostu eksplodował. To wyglądało jak bomba lub coś w tym rodzaju".

  • J. Burns (34), mechanik z Alamo Mich. zginął, kiedy próbował naprawić coś, co policja nazwała "farmerską półciężarówką". Burns poprosił przyjaciela żeby poprowadził półciężarówkę na autostradzie, podczas gdy on wisiał pod nią, aby móc się upewnić co do źródła podejrzanych hałasów. Niestety, ubranie Burnsa zahaczyło o coś i jego przyjaciel znalazł go "owiniętego wokół wału napędowego".

  • K. C. Barker (47) przypadkowo postrzelił się w grudniu (1998) w Newton, N. C., kiedy obudzony przez dźwięk dzwoniącego telefonu stojącego koło jego łóżka, sięgnął po telefon, ale zamiast niego pomyłkowo chwycił Smith & Wessona .38 Special, ktory wystrzelił, kiedy przyłożył go do ucha.

  • Policja stwierdziła, że prawnik, pokazując bezpieczeństwo okien w drapaczu chmur w centrum Toronto przebił się barkiem przez szybę i poleciał 24 piętra w dół, ginąc na miejscu. Rzecznik policji powiedział, że Garry Hoy (39) wypadł na podwórze wieżowca Toronto Dominion Bank w piątek wieczorem, kiedy wyjaśniał studentom prawa wytrzymałość okien w budynku. Jak twierdzi policja, Hoy już wcześniej demonstrował w ten sposob wytrzymałość okien. Peter Lawyers, współzarządzający firmą Golden Day Wilson, powiedzial gazecie Toronto Sun (wszystkie Suny to na ogół brukowce), że Hoy był jednym z lepszych i inteligentniejszych z 200 członków stowarzyszenia.

  • Straszna dieta i pokój bez wentylacji są obarczane winą za śmierć mężczyzny, który został zabity przez swoje własne gazy. Nie bylo żadnych zewnętrznych obrażeń, ale autopsja wykazała w jego organiźmie duże ilości gazu metanowego. Jego dieta składała się głównie z fasoli i kapusty. Wygląda na to, że mężczyzna zmarł we śnie od wdychania trującej chmury, która unosiła się nad jego łóżkiem. Nie musiało być to śmiertelne, ale mężczyzna był zamknięty w swojej prawie hermetycznej sypialni. Trzech ratowników rozchorowało się, a jeden został hospitalizowany.

  • M. A. Goldwin spędził klka lat w celi śmierci oczekując wykonania egzekucji na krześle elektrycznym (był skazany za morderstwo), kiedy jego wyrok został zredukowany do dożywocia. Kiedy siedząc na metalowej toalecie w swojej celi próbował naprawić mały telewizor, przegryzł drut i pokopało go prądem na śmierć.

  • G. D. Prior (19), mieszkaniec hrabstwa Jay, zginął podczac sprawdzania lufy muzzle-loadera (?) kaliber 54. Jako że broń nie chciała strzelać, młodzieniec przyświecił sobie zapalniczką, żeby zajrzeć do lufy pistoletu. Wtedy nastąpił zapłon prochu i broń wypaliła mu prosto w twarz.

  • R. Pule (32) zachowywał się w sposób chuligański na rynku w St. Luis. Kiedy sprzedawca postraszył go, że zadzwoni po policję, Pule chwycił hotdoga, wepchnął sobie do ust i odszedł bez płacenia. Wezwana policja znalazła go nieprzytomnego przed sklepem. W trakcie sekcji zwłok stwierdzono, że w jego przełyku tkwiła sześciocalowa parówka, którą się zadławił.

  • Kłusownik M. Malaga, który zastrzelił jelenia stojącego na półce skalnej nad nim, został zabity na miejscu, kiedy martwy jeleń spadł na niego.

  • S. Macko, 55-letni mężczyzna z Toronto poślizgnął się i spadł z 23 piętra ginąc na miejscu, gdy fotel na kółkach, na którym stał podczas czyszczenia karmnika dla ptaków zamocowanego na balkonie swojego apartamentu, odjechał do tyłu.

  • W roku 1996 laureatem nagrody Darwina została 4-osobowa rodzina, która utonęła ratując kurczaka. Kurczak wpadł do studni, a członkowie tej rodziny po kolei do niej wskakiwali, chcąc mu pomóc. Wszyscy się utopili. Oczywiście oprócz kurczaka...



    Powrót do strony głównej Powrót do treści niefantastycznych